Nie jem dziś,
Smutek mi zajmuje właśnie serce.
Sylwestra czas,wraca dziś,
I rani znów mnie wielce.
Boli mnie tamtejszy dzień,
Zapomnieć trudno wielce.
Boli mnie zły tamten czas,
Bo zranił moje serce.
Nie chce już z nikim być,
Nie chce już nic właśnie czuć.
Nie chce już odczuwać tego,
Bo ja Kocham jednego.
Nie chce z nikim więcej być,
Kocham go tak wielce.
Nie chce dziś ranić go,
Choć ranię swoje serce.
Nie chce już z nikim być,
Nie chce już udawać,
Nie chce już ranić się,
Bo kocham jego serce.
Nie chce już nikogo mieć,
Me serce jest zamknięte.
Nie otworze nigdy go,
Bo kocham jego wielce.
Nie chce wpuszczać już nikogo,
Nie chce z nikim być.
Bo me serce jest zamknięte,
Trzyma coś- być może nic.
Nie chce go ranić tak,
Jak ranie swoje serce...
Nie chce odejść,
Nie chce żyć...
Bo boli właśnie serce.
Boli mnie,że ma mnie gdzieś,
Choć ja go mam w serduszku.
Boli mnie-zapomnieć mam,
A serce jest zamknięte.
Trzymam w nim sekret dziś,
Jego właśnie kocham.
Nikt nie czuje,nikt nie widzi,
Serce bije,choć nie słyszy.
Kocham Cię - Ciebie tak,
Jak kiedyś teraz właśnie,
Kocham Cię- klucz Ty masz,
Zamknięte moje serce.
Nie otwieraj, nie zgub klucza,
Nie zabieraj tego.
Nie zabieraj mi miłości,
Promień jeszcze tli się.
Nie rozdzieraj siłą serca,
Kluczem je otworzysz.
Nie zabieraj,nie wydzieraj,
Nieniszcz -szanuj,chcesz
Otwieraj...lecz gdy chcesz to rozwal...
Rozwal młotem,rozwal biciem,
Rozwal skoro nie wiesz,
Rozwal skoro nic nie czujesz,
Zabierz je z powrotem.
Serce dziś zamknięte jest,
Jeszcze nadal czuje,
Chce wybaczyć nie wie jak,
Wie,że dalej czuje.
Klucz posiadasz -Otwórz drzwi,
Klucz posiadasz właśnie Ty.
Przestań kłamać,przestań drwić,
Przestań mi zapomnieć dziś.
Nie mów wielce słowa tego,
Bo mnie rani do żywego.
Klucz Ty masz-tylko Ty,
Proszę idź -otwórz drzwi,
Jeśli nie chcesz nie zabieraj,
Jeśli zechcesz to rozdzieraj.
Serce dalej śpi,
Serce dalej śni,
Serce bije i wciąż żyje,
Żyję jeszcze dziś...
Klucz Ty masz,rozum też,
Przecież wiesz co robić.
Otwórz drzwi, wejdź tam dziś,
Wejdź i zobacz sobie:
Co to serce tu ukrywa,
Czego nie chce, wejdź,
Odkrywaj.
Tylko Ty -wstęp tam masz,
Nigdy nikt go nie miał.
Tylko Ty klucz mój masz,
Nie bój się, otwieraj...
Siedzę...słucham jak cisza nadchodzi, Czekam...myślę...I nikt nie przychodzi. W oknie ciemno...noc już nadchodzi, Niebo świeci gwiazdami przez oczy. Północ wybiła...zegar tam stoi, Nie śpię i czekam i nikt nie nadchodzi. Nie śpię...rozmyślam patrząc na gwiazdy... Zmęczona...idę do łóżka sama, Zakrywam kołdrą moje kolana. Tulę swą głowę do mojej poduszki, Oczy zmęczone,a sen nie przychodzi. Myśli i słowa krążą mi w głowie, Powiedzieć wypada..Może nie powiem? Serce kołacze cicho w mej piersi, Księżyc uśmiecha się do mnie jest wielki. Nastał poranek, ja nadal nie śpię, Zmęczona jestem myślami...wszędzie. Ileż rozmyślam...Tak dużo myślę, Kłamię czy ufa? A może jeszcze... Nagle zegar wybija już szóstą nad ranem, Zmęczona ciągłych rozmyślań rozkazem, Zasypiam błogo, zamknięte oczy, Serce spokojne, dusza nie myśli. Wstaję o trzeciej...Tyle,aż spałam? I wiem już wreszcie, cała zadrżałam... Powiem mu prawdę..Tak bardzo jest bliski, Rysuje w głowie schemat...znów myśli. Jesteś mi blisk...
Komentarze
Prześlij komentarz