Przejdź do głównej zawartości

Egoizm

Egoizm wybiera, Egzoim przebiera, Czasmi zabiera, Czasami odbiera. Zabiera co drogie, Zabiera co podłe, Zabiera i nie chce Już oddać... Odbiera cząstkę, Tego czego chce, Jest ślepy na czyjeś Życie. Egoizm zabiera, Bo szczęście ucieka, Bo nigdy nie będzie Ci lepiej, Gdy patrzysz na kogoś, Widząc -korzyści. Słuchaj, odbieraj co ludzie, Ci nie raz... mówią. Bo prawda choć boli, Lecz lepsza od woli, Nie czekaj... Podnieś oczęta, Pomyśl o doli, Tamtego innego człowieka Lub woli. Otwórz swe serce, Okno na życie... oczyść. Spojrzyj przez szybę, Która pokaże,że Sam nie jesteś, Naprawdę. Przez okno wyjrzyj, I usłysz myśli, Usłysz i poczuj chwilę. Gdy prawda boli, Czy to wbrew woli? Życie Twe-właśnie bije. Są nie raz chwile, Są nieraz dni, Kiedy serce chce spojrzeć inaczej, Lecz Ty uciekasz za drzwi... Boisz się spojrzeć prawdzie w oczy, Lecz prawda lepsza niż kłamstwo gdy mydli Ci oczy. Otwórz serce,rozumu posłuchaj, To właśnie uczucia piękne, Pokażą Ci chwile wielkie... Prawda tak boli, Prawda w niewoli, Otwórz swe serce i słuchaj...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Historia nieznana...

Siedzę...słucham jak cisza nadchodzi, Czekam...myślę...I nikt nie przychodzi. W oknie ciemno...noc już nadchodzi, Niebo świeci gwiazdami przez oczy. Północ wybiła...zegar tam stoi, Nie śpię i czekam i nikt nie nadchodzi. Nie śpię...rozmyślam patrząc na gwiazdy... Zmęczona...idę do łóżka sama, Zakrywam kołdrą moje kolana. Tulę swą głowę do mojej poduszki, Oczy zmęczone,a sen nie przychodzi. Myśli i słowa krążą mi w głowie, Powiedzieć wypada..Może nie powiem? Serce kołacze cicho w mej piersi, Księżyc uśmiecha się do mnie jest wielki. Nastał poranek, ja nadal nie śpię, Zmęczona jestem myślami...wszędzie. Ileż rozmyślam...Tak dużo myślę, Kłamię czy ufa? A może jeszcze... Nagle zegar wybija już szóstą nad ranem, Zmęczona ciągłych rozmyślań rozkazem, Zasypiam błogo, zamknięte oczy, Serce spokojne, dusza nie myśli. Wstaję o trzeciej...Tyle,aż spałam? I wiem już wreszcie, cała zadrżałam... Powiem mu prawdę..Tak bardzo jest bliski, Rysuje w głowie schemat...znów myśli. Jesteś mi blisk...

Spotkanie

Spotkanie to cudowna rzecz, Rozmowa je ozdabia. Cudowne jest, Bo ktoś tu jest, I słucha tak do rana. Rozmowa to cudowny czas, Odkrywam w nim na nowo, Że słowa dziś miewają blask, Że jest dziś kolorowo. Rozmowa to spotkanie dusz, Jest taka kryształowa. Rozmawiasz z kimś i nagle gdzieś, Odkrywasz świat na nowo. Rozmowa dusz to piękny czas, A uśmiech niczym niebo. Rozmowa tak potrafi w nas, Uleczyć czas i zło co w nas, Tak biło i krzywdziło... Spotkanie to jest Boski dar, Że mogę się w nim dzielić, Tym wszystkim co mi w sercu gra, A w tańcu jest jak złego czar. Dziękuję Ci,że spotkania czas Był dla mnie taki dobry, Dziękuję Ci za podarowany czas- Był on dla mnie błogi... Nikt nie wie jak rozmowa,czas Tak leczy moje rany, Bo świat już nie jest taki zły, Mieni się barwami...Spotka

Po prostu...

Leżysz w łóżku nieszczęśliwy, Głowa znów Cie boli. Gardło piecze, Nos zatkany, Uszy są czerwone. Leków tuzin stoi blisko, Chustki się znów kończą. Tak to wszystko się zaczyna, Przemęczenia -wina. Leżąc myślisz,co znów zrobić, By na chwilę mała, Głowa Cię przestała boleć, A gorączka spadła. Bierzesz znowu tuzin leków, Śpisz pod kołdrą ciepłą, Chcesz już koniec tej choroby, A ona nie bardzo. Idź już sobie precz chorobsko, Ja dziś nie mam czasu, Na to byś mnie rozkładało, Zabierało mnie do lasu. Ja chcę zdrowym być dziś wielce, Obowiązków multum. Ja chcę czuć się już dziś dobrze, By oglądać wiosnę!