Mówisz tak,
Myślisz nie,
Po co? Ja pytam Cię.
Wolę ja prawdę znać,
Wolę niż kłamstwa wszak!
Pobij,uderz dzisiaj w twarz,
Nie milcz,że jest pięknie tak...
Naucz się,walić mnie,
Naucz się wywalić gdzieś swe emocje,
Zamiast je w sercu kumulować wręcz.
Uwierz mi lepiej dziś, kogoś walnąć prosto w twarz,
Niż ukrywać to co masz w sercu tam na dnie.
Będzie boleć mniej to mnie,
Będzie łatwiej Tobie też!
Wolę dziś prawdę znać,
Wolę gdy walniesz w twarz,
Wole to niż mi dasz,
Kłamstwo piękne, kłamstwo tak!
Siedzę...słucham jak cisza nadchodzi, Czekam...myślę...I nikt nie przychodzi. W oknie ciemno...noc już nadchodzi, Niebo świeci gwiazdami przez oczy. Północ wybiła...zegar tam stoi, Nie śpię i czekam i nikt nie nadchodzi. Nie śpię...rozmyślam patrząc na gwiazdy... Zmęczona...idę do łóżka sama, Zakrywam kołdrą moje kolana. Tulę swą głowę do mojej poduszki, Oczy zmęczone,a sen nie przychodzi. Myśli i słowa krążą mi w głowie, Powiedzieć wypada..Może nie powiem? Serce kołacze cicho w mej piersi, Księżyc uśmiecha się do mnie jest wielki. Nastał poranek, ja nadal nie śpię, Zmęczona jestem myślami...wszędzie. Ileż rozmyślam...Tak dużo myślę, Kłamię czy ufa? A może jeszcze... Nagle zegar wybija już szóstą nad ranem, Zmęczona ciągłych rozmyślań rozkazem, Zasypiam błogo, zamknięte oczy, Serce spokojne, dusza nie myśli. Wstaję o trzeciej...Tyle,aż spałam? I wiem już wreszcie, cała zadrżałam... Powiem mu prawdę..Tak bardzo jest bliski, Rysuje w głowie schemat...znów myśli. Jesteś mi blisk...
Komentarze
Prześlij komentarz