Minerały zabarwione kolorami,
Kolorami tęczy i iskrami.
Biżuterii tam stoisko,
Stoisz blisko i tu wszystko...
Bransoletki czy kolczyki,
Pęk wisiorków i kluczyki.
Złote,srebrne, tytanowe,
Kryształowe, szklane,drogie.
Chodzę alejami piękna,
Kamieniami utkanymi,
Niczym sieci są tak piękne,
Niczym światła tak cennymi.
Moje oczy nasycone,
Wtedy patrzą w inną stronę.
Takie piękne, takie drogie,
Takie cenne,kryształowe.
Raj to dla kobiecych oczu,
Biżuterii tony w kocu.
Co mam wybrać?
Co mam kupić?
Co zatrzymać?
Co porzucić ?
Wciąż pytania w mojej głowie,
koleżanka mi podpowie:
Wybierz to co Ci brakuje,
Wybierz to jak Ci smakuje,
To co drogie jest tak cenne,
To co tanie też badziewne.
Ale skoro mam dziś szaleć,
Skoro serce się raduje,
Kupię tylko to co lubię.
Potem w domu będę patrzeć,
Potem będę to nosiła
I przypomni mi się chwila :
Z koleżanką przecież byłam...
Siedzę...słucham jak cisza nadchodzi, Czekam...myślę...I nikt nie przychodzi. W oknie ciemno...noc już nadchodzi, Niebo świeci gwiazdami przez oczy. Północ wybiła...zegar tam stoi, Nie śpię i czekam i nikt nie nadchodzi. Nie śpię...rozmyślam patrząc na gwiazdy... Zmęczona...idę do łóżka sama, Zakrywam kołdrą moje kolana. Tulę swą głowę do mojej poduszki, Oczy zmęczone,a sen nie przychodzi. Myśli i słowa krążą mi w głowie, Powiedzieć wypada..Może nie powiem? Serce kołacze cicho w mej piersi, Księżyc uśmiecha się do mnie jest wielki. Nastał poranek, ja nadal nie śpię, Zmęczona jestem myślami...wszędzie. Ileż rozmyślam...Tak dużo myślę, Kłamię czy ufa? A może jeszcze... Nagle zegar wybija już szóstą nad ranem, Zmęczona ciągłych rozmyślań rozkazem, Zasypiam błogo, zamknięte oczy, Serce spokojne, dusza nie myśli. Wstaję o trzeciej...Tyle,aż spałam? I wiem już wreszcie, cała zadrżałam... Powiem mu prawdę..Tak bardzo jest bliski, Rysuje w głowie schemat...znów myśli. Jesteś mi blisk...
Komentarze
Prześlij komentarz