Pośpiech
Parzysz na zegar i okazuje się, że brak Ci czasu na wszystko:lecisz rano do pracy jedząc śniadanie w drodze,
a podczas drogi sprawdzasz facebook-ową pocztę.
Podczas przerwy w pracy myślisz o domowych kłopotach,
a obiad zwykle masz z cateringu na kółkach.
Po pracy zmęczeni wracamy do domu gdzie pełno obowiązków na nas nie raz jeszcze oczekuje:
tu pozmywać, tam uprać, tutaj odpisać,a tam o rany... poczytać!
Patrzymy znów na zegar z niedowierzaniem, że kolejny dzień minął
i północ już na zegarze...
Znowu czasu nam zabrakło i zaczynamy siedzieć po nocy odmawiając sobie snu tej właśnie nocy.A wstając znowu rano widzimy jak zwykle to samo...
Siedzę...słucham jak cisza nadchodzi, Czekam...myślę...I nikt nie przychodzi. W oknie ciemno...noc już nadchodzi, Niebo świeci gwiazdami przez oczy. Północ wybiła...zegar tam stoi, Nie śpię i czekam i nikt nie nadchodzi. Nie śpię...rozmyślam patrząc na gwiazdy... Zmęczona...idę do łóżka sama, Zakrywam kołdrą moje kolana. Tulę swą głowę do mojej poduszki, Oczy zmęczone,a sen nie przychodzi. Myśli i słowa krążą mi w głowie, Powiedzieć wypada..Może nie powiem? Serce kołacze cicho w mej piersi, Księżyc uśmiecha się do mnie jest wielki. Nastał poranek, ja nadal nie śpię, Zmęczona jestem myślami...wszędzie. Ileż rozmyślam...Tak dużo myślę, Kłamię czy ufa? A może jeszcze... Nagle zegar wybija już szóstą nad ranem, Zmęczona ciągłych rozmyślań rozkazem, Zasypiam błogo, zamknięte oczy, Serce spokojne, dusza nie myśli. Wstaję o trzeciej...Tyle,aż spałam? I wiem już wreszcie, cała zadrżałam... Powiem mu prawdę..Tak bardzo jest bliski, Rysuje w głowie schemat...znów myśli. Jesteś mi blisk...
Komentarze
Prześlij komentarz