Myślę, śpiewam, żyję,
jakbym była nieobecna...
Patrzę, słucham, piszę,
jakby całkiem nieświadoma...
Nie wiem co się dzieje,
dookoła świata...
Serce szybciej bije,
rozum gdzieś osiada...
Co się dzieje?
Nie wiem.
Nie wiem znów od rana.
Czuję się dziś dziwnie,
niczym zakochana...
Ktoś do mnie powiedział,
a ja znów nie słyszę.
Ktoś zamyka drzwi tam,
a ja się wpatruję...
Jestem rozerwana,
na dwie strony, kilka...
Z jednej strony drzwi zamknięte,
z drugiej wielka sztuka...
Tyle rzeczy naraz,
tyle zdarzeń nagłych...
To wszystko znów nowe,
lecz za starym tęsknisz...
Za tamtymi drzwiami, które miały świat tak piękny,
również za oknami, które były wielkie.
Za murami, relacjami, za ludźmi i zwierzętami.
Wszystko nagle nowe,
zagubiona jestem wielce,
nie mam mapy nawet.
Co do czego tu pasuje?
Jak i co tu zrobić?
Życie pędzi naprzód wielce,
a wrócić nie może.
Zakochane czyjeś serce,
zagubiona dusza,
tęskni wtedy wielce,
bo Cię nie chce słuchać.
Cóż , że stare, cóż, że było?
Przecież było piękne,
było nowe tak jak dzisiaj,
niespełnione wielce.
Wrócić już nie mogę,
do tych zdarzeń kilku,
nie naprawię drogi swojej,
bo to kawał czasu.
Wszystko żyje dalej,
wszystko znów się kręci,
to wszystko jest nowe,
kiedyś będzie w mej pamięci.
Strach ogarnia wielki,
co znów będzie dobre?
Co się stanie jutro?
Co będzie po drodze?
Nikt Ci nie odpowie,
nikt,bo każdy przecież,
ma swoje dziś życie,
sam je tworzy tutaj.
Nowe mnie przeraża,
a za starym tęsknię.
Lecz wiem jedno przecież,
żyć dziś trzeba wielce!
Żyć i marzyć, tworzyć,
czy poznawać ludzi,
a nuż coś się dzisiaj zdarzy,
co otworzy serce.
Siedzę...słucham jak cisza nadchodzi, Czekam...myślę...I nikt nie przychodzi. W oknie ciemno...noc już nadchodzi, Niebo świeci gwiazdami przez oczy. Północ wybiła...zegar tam stoi, Nie śpię i czekam i nikt nie nadchodzi. Nie śpię...rozmyślam patrząc na gwiazdy... Zmęczona...idę do łóżka sama, Zakrywam kołdrą moje kolana. Tulę swą głowę do mojej poduszki, Oczy zmęczone,a sen nie przychodzi. Myśli i słowa krążą mi w głowie, Powiedzieć wypada..Może nie powiem? Serce kołacze cicho w mej piersi, Księżyc uśmiecha się do mnie jest wielki. Nastał poranek, ja nadal nie śpię, Zmęczona jestem myślami...wszędzie. Ileż rozmyślam...Tak dużo myślę, Kłamię czy ufa? A może jeszcze... Nagle zegar wybija już szóstą nad ranem, Zmęczona ciągłych rozmyślań rozkazem, Zasypiam błogo, zamknięte oczy, Serce spokojne, dusza nie myśli. Wstaję o trzeciej...Tyle,aż spałam? I wiem już wreszcie, cała zadrżałam... Powiem mu prawdę..Tak bardzo jest bliski, Rysuje w głowie schemat...znów myśli. Jesteś mi blisk...
Komentarze
Prześlij komentarz