Walka
Życie to codzienna walka:
wstajesz po to dziś i co dzień,
by nauczać, inspirować.
Siebie,
jego,
ją i ludzi...
Jak pracować,
co jeść trzeba
czego się dziś nie bać...
gdzie się bawić,
co też czytać,
co oglądać,
czego słuchać...
Życie to codzienna walka
nigdy nie wiesz i nie dowiesz-
kiedy się zakończy.
Co Cię czeka? Co ucieka?
Co ukaże się Twym oczom?
Co spróbujesz?
Co doświadczysz?
Co osiągniesz?
W czym polegniesz?
Ile dni zostało teraz?
Nigdy nie wiesz, kiedy się to skończy...
Życie to jest trudna walka-
o przetrwanie i wytrwanie.
Gra bez końca:
kolorowa, zakręcona
i tak dla nas jest bojowa.
Życie to jest ciągła walka,
nie podawaj się...
i nie umieraj!
A korzystaj z tego co masz właśnie teraz.
Bo to gra, która się tak skończy-
nagle i niespodziewanie
jak dostajesz sukces na
pierwsze śniadanie...
Siedzę...słucham jak cisza nadchodzi, Czekam...myślę...I nikt nie przychodzi. W oknie ciemno...noc już nadchodzi, Niebo świeci gwiazdami przez oczy. Północ wybiła...zegar tam stoi, Nie śpię i czekam i nikt nie nadchodzi. Nie śpię...rozmyślam patrząc na gwiazdy... Zmęczona...idę do łóżka sama, Zakrywam kołdrą moje kolana. Tulę swą głowę do mojej poduszki, Oczy zmęczone,a sen nie przychodzi. Myśli i słowa krążą mi w głowie, Powiedzieć wypada..Może nie powiem? Serce kołacze cicho w mej piersi, Księżyc uśmiecha się do mnie jest wielki. Nastał poranek, ja nadal nie śpię, Zmęczona jestem myślami...wszędzie. Ileż rozmyślam...Tak dużo myślę, Kłamię czy ufa? A może jeszcze... Nagle zegar wybija już szóstą nad ranem, Zmęczona ciągłych rozmyślań rozkazem, Zasypiam błogo, zamknięte oczy, Serce spokojne, dusza nie myśli. Wstaję o trzeciej...Tyle,aż spałam? I wiem już wreszcie, cała zadrżałam... Powiem mu prawdę..Tak bardzo jest bliski, Rysuje w głowie schemat...znów myśli. Jesteś mi blisk...
Komentarze
Prześlij komentarz