Przejdź do głównej zawartości

Złość

Rozwalić komuś życie,życie przez pięć lat, Rozwalić komuś serce, serce? No tak Traktować go jak szmate, traktować aż tak!? Ach traktować czyjeś serce. Serce? Aż tak... I z łaski się odzywać tak, I z łaski mówić, ale tak. I z łaski wciąż udawać, Udawać,że masz serce, Gdy serca Ci brak! Nie potrzebuje Ciebie już, Niepotrzebne mi Twoje serce! Bo Twoje serce jest jak mróz, Jak kamień oraz lód. Ty żyjesz szczęśliwie sobie -hej, Ty żyjesz cały w raju,w raju tak jest! A to, że zraniłeś kogoś tak masz gdzieś, Masz gdzieś, bo żyjesz w raju. W raju? I cześć!!! Nienawiść przepełnia serce me, Nienawiść krzyczy z niego! Traktować serce czyjeś źle, Traktować jako zero!? Nie zasługujesz na mnie -nie! Nie zasługujesz w życiu-nie! Nie zasługujesz na moja miłość, Na serce pełne żaru. Nie!!! Ty sobie żyjesz w raju tam, I z łaski się odezwiesz, Nic nie obchodzi Cie,że czas Zranił mnie bardziej niż ja tego chcę!!! Nic nie czułeś nigdy nic, Zranileś moje serce, Nic nie czułeś, bawiłeś się mną, Bo podły jesteś wielce!!! Nienawidzę Ciebie tak, Nienawidzę Ciebie -nie! Nie zasługujesz na moje serce, Które jest piękne i które jest wielkie. Które w porównaniu do Ciebie- do Ciebie-ach!!! Które żyje i kocha tak, Kocha i cierpi dzisiaj wielce, Kocha i cierpi moje serce!!! Zawsze kochało Ciebie tak, Zawsze tęskniło do Ciebie tak, Zawsze tak biło na słowo Twe, Zranileś na zawsze je... Ono rozpacza, rozpacza dziś, Ono żałuję- żałuję dziś, Ono tak biło dla Ciebie i dziś, Ono upadło tak teraz? Dziś. Bo czemu ma płakać,bo czemu tak? I za co ma płacić, ach płacić tak? Za miłość co była, co może trwa? Gdy Ty se balujesz i żyjesz tam. Nie zasługuje by cierpieć! By cierpieć tak! Gdy Ty sobie żyjesz -żyjesz jak w snach. Dlaczego Ty żyjesz- żyjesz jak w snach, A ja mam tak cierpieć? Dlaczego aż tak?! Me serce tak kocha, tak kocha aż tak, A Twoje nie czuje nie czuje nic-ach! I jeszcze raduje się,że żyje we snach, A moje tak cierpi,tak cierpi jak Bach. Dlaczego ma płakać,dlaczego aż tak, Dlaczego tak płacze? Bo Ciebie mu brak. Dlaczego tak kocha? Chodź wie,że Ty w snach, Masz inną co żyje i mówi Ci... -ach! Dlaczego ja cierpię, dlaczego nie Ty? Dlaczego me serce, dlaczego me sny? Dlaczego Ty żyjesz se w raju o tam, A ja zwykle cierpię,tu cierpię do ram. Dlaczego nie słuchasz,nie widzisz jak złość! Dlaczego nie słuchasz,nie słyszysz jak ktoś! Jak ktoś tylko cierpi,bo zranił go gość, Który się tylko tak cieszy jak ktoś. Który ma wszystko,który ma coś, Który nie widzi,nie słyszy juz mnie, Który Ci powie-zapomnij bo ja, Bo ja tak naprawdę tak ranie Cie... Dlatego to trwa,dlaczego też dziś? Dlaczego to ja?Dlaczego nie Ty? Dlaczego to ja?Dlaczego to ja! Dlaczego to ja, a nie właśnie Ty? Już nie chce rozpaczać,bo czemu to ja? Już nie chce nic odczuć, bo boli mnie tak! Boli mnie właśnie,że nadal mi brak, A lodu i chłodu w mym sercu mi brak...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Historia nieznana...

Siedzę...słucham jak cisza nadchodzi, Czekam...myślę...I nikt nie przychodzi. W oknie ciemno...noc już nadchodzi, Niebo świeci gwiazdami przez oczy. Północ wybiła...zegar tam stoi, Nie śpię i czekam i nikt nie nadchodzi. Nie śpię...rozmyślam patrząc na gwiazdy... Zmęczona...idę do łóżka sama, Zakrywam kołdrą moje kolana. Tulę swą głowę do mojej poduszki, Oczy zmęczone,a sen nie przychodzi. Myśli i słowa krążą mi w głowie, Powiedzieć wypada..Może nie powiem? Serce kołacze cicho w mej piersi, Księżyc uśmiecha się do mnie jest wielki. Nastał poranek, ja nadal nie śpię, Zmęczona jestem myślami...wszędzie. Ileż rozmyślam...Tak dużo myślę, Kłamię czy ufa? A może jeszcze... Nagle zegar wybija już szóstą nad ranem, Zmęczona ciągłych rozmyślań rozkazem, Zasypiam błogo, zamknięte oczy, Serce spokojne, dusza nie myśli. Wstaję o trzeciej...Tyle,aż spałam? I wiem już wreszcie, cała zadrżałam... Powiem mu prawdę..Tak bardzo jest bliski, Rysuje w głowie schemat...znów myśli. Jesteś mi blisk...

Spotkanie

Spotkanie to cudowna rzecz, Rozmowa je ozdabia. Cudowne jest, Bo ktoś tu jest, I słucha tak do rana. Rozmowa to cudowny czas, Odkrywam w nim na nowo, Że słowa dziś miewają blask, Że jest dziś kolorowo. Rozmowa to spotkanie dusz, Jest taka kryształowa. Rozmawiasz z kimś i nagle gdzieś, Odkrywasz świat na nowo. Rozmowa dusz to piękny czas, A uśmiech niczym niebo. Rozmowa tak potrafi w nas, Uleczyć czas i zło co w nas, Tak biło i krzywdziło... Spotkanie to jest Boski dar, Że mogę się w nim dzielić, Tym wszystkim co mi w sercu gra, A w tańcu jest jak złego czar. Dziękuję Ci,że spotkania czas Był dla mnie taki dobry, Dziękuję Ci za podarowany czas- Był on dla mnie błogi... Nikt nie wie jak rozmowa,czas Tak leczy moje rany, Bo świat już nie jest taki zły, Mieni się barwami...Spotka

Po prostu...

Leżysz w łóżku nieszczęśliwy, Głowa znów Cie boli. Gardło piecze, Nos zatkany, Uszy są czerwone. Leków tuzin stoi blisko, Chustki się znów kończą. Tak to wszystko się zaczyna, Przemęczenia -wina. Leżąc myślisz,co znów zrobić, By na chwilę mała, Głowa Cię przestała boleć, A gorączka spadła. Bierzesz znowu tuzin leków, Śpisz pod kołdrą ciepłą, Chcesz już koniec tej choroby, A ona nie bardzo. Idź już sobie precz chorobsko, Ja dziś nie mam czasu, Na to byś mnie rozkładało, Zabierało mnie do lasu. Ja chcę zdrowym być dziś wielce, Obowiązków multum. Ja chcę czuć się już dziś dobrze, By oglądać wiosnę!